4796 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
MÓZG

Wierząca kobieta dźgnęła się kilka razy, ponieważ „Boskie głosy” w jej głowie kazały jej to zrobić

08 Gru 2017
MÓZG
autor: Bartek Faryna

Dzisiaj opiszemy dla was pewną bardzo dziwną historię. Naszą główną bohaterką będzie 48-letnia mieszkanka Szwajcarii, głęboko związana z Bogiem. Jej historia wprawdzie zaczyna się dużo wcześniej, jednak pierwsze informacje można było zdobyć dopiero ze Szpitala Uniwersyteckiego w Bernie, gdzie nasza bohaterka trafiła z kilkoma ranami kłutymi. Niektóre z nich sięgały nawet 7 cm wgłąb ciała pacjentki. 48-latka twierdziła, że to ona sama się okaleczyła, ponieważ dwa „duchowe” głosy w jej głowie – z którymi miała regularny kontakt – nakazały jej złożyć ofiarę. Kobieta oczywiście posłuchała i tak trafiła do szpitala.

Nasza bohaterka od zawsze była mocno wierząca, jednak w ciągu ostatnich 10 lat miewała „cykliczne wzmocnienia wiary w swoim życiu”. Oznacza to po prostu tyle, że co jakiś czas zachodziła u niej pewna zmiana, której przejawami było nadmierne angażowanie się w sprawy religijne. Kobieta po prosty była wtedy, jak to się mawia, „świętsza od Papieża”. W trakcie jednego z epizodów zapisała się nawet do grona Świadków Jehowy, jednak po roku zrezygnowała, ponieważ nie czuła już w sobie tak mocnej potrzeby przynależności.

Po przeprowadzonych badaniach okazało się, że w mózgu 48-latki znajdował się nowotwór. To właśnie z jego przyczyny w życiu kobiety pojawiały się te religijne epizody. Jego winą było również pojawienie się dwóch „duchowych” głosów w głowie kobiety. Głosy pojawiły się jednak stosunkowo późno, bo kobieta zaczęła je słyszeć dopiero 3 lata przed wylądowaniem w szpitalu. Zwykle przyjmowały one władczą postawę i nakazywały pacjentce wykonywać ich polecenia. Czasem jednak prowadziły z nią dialog.

Późniejsze skany wykazały, że nowotwór wpływał na części mózgu odpowiedzialne za przetwarzanie słuchowe, regulację emocjonalną oraz – kto by pomyślał – doświadczenia duchowe.

Według lekarzy nowotwór nie był na tyle niebezpieczny, aby konieczna była interwencja chirurgiczna. Zamiast tego pacjentka otrzymała leki przeciwpsychotyczne, które nieco uciszyły głosy w jej głowie i sprawiły, że jej życie wróciło do normy. Poprawa była na tyle duża, że zrezygnowano częściowo w zażywania środków. Wtedy niestety stan pacjentki znów się pogorszył.

Pasjonujesz się naturą człowieka i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: IFLS

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze