4796 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
MEDYCYNA

To prawdopodobnie pierwszy taki przypadek, kiedy zwykły tatuaż mógł zaważyć o ludzkim życiu

09 Gru 2017
MEDYCYNA
autor: Bartek Faryna

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Jesteście lekarzem w szpitalu, na oddział trafił właśnie umierający mężczyzna. Jest nieprzytomny i ma problemy z krążeniem. Już macie zabierać się za resuscytację. Rozdzieracie jego koszulkę, składacie ręce do uciśnięcia, ale nagle w oczy rzuca wam się pewien napis na klatce piersiowej pacjenta. Ma on tam wytatuowane „DO NOT RESUSCITATE” (ang. nie przeprowadzać resuscytacji), z czego słowo „not” (ang. nie) jest podkreślone, a pod całym napisem widnieje podpis pacjenta. Co zrobilibyście w takiej sytuacji?

Przed takim właśnie dylematem stanął pewnego dnia dr Gregory Holt, lekarz ze szpitala Jackson Memorial w Miami. Na oddział przywieziono 70-latka zatrutego alkoholem. Był on nieprzytomny i miał wyraźne problemy z krążeniem. Na jego klatce piersiowej znajdował się taki właśnie napis. Lekarz nie wiedział czy jest to poważna prośba czy tylko zwykły żart. Nie wiedział też jak to potraktować. Prawdopodobnie jako pierwszy na świecie został postawiony przed takim wyborem.

Na początku tatuaż został zignorowany i lekarz przystąpił do udzielania pomocy. Na Florydzie prawo mówi, że odmówić resuscytacji można tylko komuś, kto posiada specjalny żółty podpisany świstek. Nie ma tam mowy o tatuażu.

Lekarz zdecydował jednak w końcu skonsultować się z kolegami. Niektórzy uważali, że jak najbardziej tatuaż należy traktować, jako wolę pacjenta. Holt nie powinien więc przystąpić do udzielania pomocy. Na szczęście po czasie problem rozwiązał się sam, ponieważ znaleziono świstek – o którym wspominaliśmy powyżej – który był poprawnie wypełniony i miał moc prawną. Pacjenta zostawiono więc w spokoju. Na własne życzenie zmarł jeszcze tego samego popołudnia.

Gdyby nie znaleziono owej karty, lekarz prawdopodobnie podjąłby dalsze czynności mające na celu uratowanie życia pacjenta. Według specjalistów podobne tatuaże wprowadzają tylko zamieszanie. Jeśli więc chcemy, aby medycy nie pomagali nam w razie jakiejkolwiek sytuacji, w której nasze życie będzie zagrożone, powinniśmy się zapoznać z odpowiednimi przepisami obowiązującymi w naszym kraju i przygotować odpowiednie oświadczenie, które powinniśmy mieć zawsze przy sobie. Ewentualnie powinniśmy przedstawić swoją wolę bliskim, z którymi szpital skontaktuje się w razie zagrożenia naszego życia.

Pasjonujesz się naturą człowieka i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: IFLS

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze